Sylwetki gwiazd – Michał Koterski
Michał Koterski jest dość zagadkową postacią. Nie ulega wątpliwości, iż jest on dość sławny oraz rozpoznawalny. Jednak nie ulega również wątpliwości, że stara się on być na siłę śmieszny (głupi?). Jednak on taki już jest. Michał Koterski urodził się dwudziestego dziewiątego grudnia tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego dziewiątego roku w Krakowie. Jest polskim aktorem- amatorem oraz prezenterem telewizyjnym. Michał Koterski jest synem znanego reżysera- Marka Koterskiego. Michał Koterski znany jest przede wszystkim z roli w filmach swojego ojca. Grał w nich syna Adama Miarczyńskiego, o imieniu Sylwek. Michał Koterski gra w dość specyficzny sposób. Nie skończył on żadnej szkoły aktorskiej, jednak zdołał wypracować swój własny styl gry aktorskiej. Sam Michał Koterski mówi, iż jest to po prostu bycie takim, jakim się jest na co dzień. Brał udział przy produkcji audycji radiowej w Antyradiu, w którym czytał blogi znanych polityków. W Polsacie prowadził przez krótki okres czasu program pod tytułem Misiek Koterski Show. Jednak program ten okazał się kompletnym niewypałem. Rzadko kiedy udawało mu się zebrać jeden milion oglądalności. Jest to zatem dość mizerny wynik. Już po pierwszych ośmiu odcinkach zdecydowano o zdjęciu programu. Michał Koterski ukończył XXI Liceum Ogólnokształcące w Łodzi. Wystąpił również w trzeciej edycji programu Jak Oni Śpiewają? Jednak dwunastego kwietnia dwa tysiące ósmego roku odszedł z tego programu, ponieważ musiał zająć się swoim programem, który jak już pisałem i tak okazał się kompletną klapą. W dwa tysiące siódmym roku Michał Koterski został skazany na siedem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Karę tę dostał za oszustwa. Sąd uznał, że Michał Koterski w dwa tysiące szóstym roku próbował sprzedać zadłużone mieszkanie, które nie należało do niego. Szczególną sławę przyniosły mu dwa filmy: Wszyscy jesteśmy Chrystusami oraz Dzień świra. Oba te filmy reżyserował ojciec Michała Koterskkiego, czyli Marak Koteskiego. Nasuwa się wiec pytanie, czy gdyby nie ojciec, to czy Misiek byłby popularny?